Ocena użytkowników: / 25
SłabyŚwietny 

Na Pogórzu Ciężkowickim, ok. 8 kilometrów niebieskim szlakiem turystycznym, na północny wschód od miasteczka Ciężkowice w powiecie tarnowskim są usytuowane Dąbry, stanowiące przysiółek Rzepiennika Strzyżewskiego, miejscowości lokowanej jako dobra królewskie w 1347 r. roku przez Kazimierza Wielkiego . Często przez turystów nazywane "Uroczyskiem Dąbry". To miano  przypisać trzeba  urokliwie urozmaiconej rzeźbie terenu , nieskażonej przyrodzie i temu, że są tu posadowione trzy lub cztery gospodarstwa ? domostwa otoczone lasem, gdzie życie toczy się jakby inaczej ? z dala od zgiełku, hałasu, pośpiechu, a o czynnościach gospodarzy decydują zmieniające się pory roku. Przez Dąbry biegnie utwardzona żwirowa droga dzieląc przysiółek na część północno wschodnią i południowo zachodnią. Wchodzimy drogą od strony wspomnianych Ciężkowic  w środek zabudowań i po prawej stronie za gospodarstwem państwa Małopolskich widzimy stojący kamienny obelisk ? pomnik,  na którym czytamy napis " Miejsce uświęcone krwią żołnierzy Armii Krajowej Oddziału Regina II poległym w walce o wolność Ojczyzny 17 X 1944 r." Około 100 m dalej w stronę Rzepiennika, na skraju lasu, zadbany, skromny żołnierski cmentarz, gdzie spoczywają owi Bohaterowie z 1944 roku.
Tu warto  wspomnieć kilkanaście faktów z tamtych lat.


Jest przełom lipca i sierpnia 1944 roku. W ramach planu "Burza" na ziemi tarnowskiej mobilizuje się do działań bojowych 1 Batalion 16 p.p. AK "Barbara" pod dowództwem kpt. dypl. Eugeniusza Borowskiego ps. "Leliwa".   Skład osobowy Batalionu stanowiły:
?    Sztab Batalionu
?    Poczet dowódcy "Irena"
?    Terenowa służba łączności
?    1 Kompania "Wanda"
?    2 Kompania "Grażyna"
?    3 Kompania "Regina"
?    4 Kompania "Ewa"
?    5 Kompania "Janina"
?    6 Kompania Azerbejdżan "Aza"


Batalion liczył od 500 do 700 ludzi.


W Batalionie  pełnili służbę również harcerze w największej ilości z Mościckiego Hufca Szarych Szeregów. Często mówiło się, że 4 kompania "Ewa" to kompania harcerska. Ponad trzymiesięczny szlak bojowy "Barbary" był znaczony licznymi działaniami bojowymi, zasadzkami oraz działalnością dywersyjną; wiązał duże siły niemieckie i zadawał dotkliwe straty hitlerowcom na tyłach frontu, który od dłuższego czasu zatrzymał się na linii rz. Wisłoki.  

Batalion przechodzi szlak bojowy od Górnego Podlesia (256 m. n. p. m.)    pod Tarnowem, gdzie wyznaczono miejsce koncentracji,   przez Świniogórę, Księże Podlesie, Dobrocin, Żurową, Ratówki, Suchą Górę, po Jamną, gdzie 25 września 1944 r.  batalion stoczył największy regularny, bój   z kilkakrotnie większymi siłami hitlerowskimi. Po krwawej, całodziennej zaciekłej walce pod Jamną kapitan "Leliwa" wydaje  rozkaz, aby część batalionu w mniejszych grupach samodzielnie pod osłoną nocy wycofała się we wskazane rejony. Jednak większość żołnierzy jako dowód dużego zaufania do dowódcy zostaje przy nim. "Leliwa" brawurowo, tuż obok niemieckich stanowisk wyprowadza z okrążenia w  rejon Suchej Góry, a dalej Wielkich Gór, Lichwina , Lubinki, ciągle jednak zmieniając miejsce postoju. Zgodnie z rozkazem przełożonych" Leliwa" podejmuje decyzję o częściowej demobilizacji batalionu, zwalniając chorych, źle ubranych oraz decyduje o podzieleniu oddziału na mniejsze pododdziały, którym łatwiej będzie prowadzić dalszą działalność w terenie, gdzie nasycenie   formacjami niemieckimi stawało się bardzo duże. 29 września 1944 r. kapitan Borowski powierza dowództwo   nad zrekonstruowanym plutonem 3 kompanii, który liczył 36 ludzi, por. Zdzisławowi Bossowskiemu, ps. "Kajetan". Pluton przyjmuje nazwę "Regina II". Po polowej mszy świętej w Lichwinie, wieczorem 29 września, pluton wyrusza w rejon swojego działania tj. w okolice Brzanki. W czasie operowania w wyznaczonym rejonie pododdział napotykał na duże trudności aprowizacyjne oraz noclegowe. Miejscowa ludność dotychczas przychylnie traktowała partyzantów, chociaż Niemcy permanentnie terroryzowali mieszkańców okolicznych miejscowości. Akcje bojowe były praktycznie   niemożliwe. Ciągle pogarszały się warunki atmosferyczne. Do "Reginy II" dopiero 14 października dociera informacja o kapitulacji Powstania Warszawskiego. Por. Bossowski postanawia przedstawić sytuację pododdziału "Leliwie" i zaproponować dyslokację w rejon Jeziora Rożnowskiego, w celu skuteczniejszego prowadzenia dalszych działań. Zgodnie z rozkazem "Kajetana" 15 października w nocy z zadaniem przedstawienia sytuacji pododdziału  wyrusza do dowódcy Batalionu pchor. Jerzy Pertkiewicz ps. "Drzazga".


16.X 1944 roku po kolejnych działaniach i dyslokacji, późno ok.1 w nocy oddział "Regina II" dociera na kwaterę w Dąbrach. Kwaterą jest stodoła u gospodarza Józefa Gomułki. Żołnierze są zmęczeni po morderczym marszu  i kluczeniu. "Kajetan" wystawia niezbędne warty i ubezpieczenia, a pozostali zapadają w sen. Nieoczekiwanie, nad ranem, prosto na kwaterę "Reginy" napadają Niemcy i otwierają morderczy ogień z broni maszynowej. Wybuchają granaty , stodoła staje w ogniu. Partyzanci próbują zorganizować obronę, jednak przewaga Niemców i zaskoczenie jest miażdżące. Są pierwsi zabici i ranni. "Kajetan" ma możliwość przedarcia się do pobliskiego lasu lecz poczucie odpowiedzialności za oddział nakazuje mu pozostać wraz ze swoimi żołnierzami. Również jego dosięga kula. Dopełnia się tragedia oddziału. 140 Niemców zostało podprowadzonych  bezpośrednio do Dąbrów, miejsca postoju oddziału "Regina II" przez ( jak podają relacje ) samego właściciela stodoły. Cała akcja trwała około 15 minut. W Dąbrach w nierównej i zdradzieckiej walce, pamiętnego 17 X 1944 roku, z oddziału liczącego 29 ludzi , poległo 18 partyzantów, a 10 dostało się do niewoli. Ocalał 1 ciężko ranny żołnierz.


Po akcji Niemcy nakazali zorganizować szybki pochówek, wrzucając zabitych do leśnej mokrej ziemi.


Tak więc jeszcze jedna tragiczna data, ta październikowa wpisała się w historię tej Ziemi Tarnowskiej by mogła zmartwychwstać niepodległa Rzeczypospolita.  
Staraniem 10 Tarnowskiej Drużyny Harcerek,(Hufiec ZHP Tarnów) -  która przyjęła za patrona oddział  "Regina II"-  w miejscu spalonej stodoły postawiono pamiątkowy obelisk, a ekshumowanych żołnierzy pochowano na małym leśnym cmentarzu, którym do dzisiaj z wielką dumą opiekują się harcerze z 10  Drużyny Harcerskiej . W miejscu pierwszego pochówku stoi metalowy krzyż. Co roku, w niedziele najbliższą 17 października z udziałem harcerzy, rodzin żołnierzy, miejscowej ludności, młodzieży szkolnej, lokalnych władz samorządowych, duchowieństwa oraz licznych turystów odbywa się tam patriotyczno ? religijna  uroczystość połączona z apelem poległych. Organizatorem tych uroczystości jest płk w st. spocz. dr hm. Jerzy Pertkiewicz HR ps. Drzazga, który jako jeden z nielicznych wykonując   rozkaz przeniesienia meldunku o planowanej zmianie miejsca postoju Oddziału  nie podzielił losu swoich towarzyszy broni z plutonu " Regina II".


Od czasu postawienia pomnika i lokowania cmentarza, w noc poprzedzającą uroczystości, odbywa się obrzęd Przyrzeczenia Harcerskiego dla kolejnych harcerskich roczników. Przyrzeczenie ma charakter podniosły i bardzo wymowny. Harcerze za swoich patronów obierają sobie jednego z tam spoczywających partyzantów i na jego mogile w obecności opiekuna i przełożonego składają Przyrzeczenie Harcerskie.


Dąbry są miejscem, do którego wędrują kolejne zastępy harcerzy. Tu w sposób praktyczny odbywa się " lekcja" patriotyzmu, urzeczywistnia się harcerskie i obywatelskie wychowanie. Tak również trwa dzieło  dziedziczenia tradycji Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego


Krzysztof Sikora    13 października 2012 r.