Ocena użytkowników: / 45
SłabyŚwietny 

 

Urodzony 28 lutego 1920 r. w Rychwałdzie, gdzie ukończył czteroklasową szkołę powszechną. W wieku 14 lat przejął obowiązki utrzymania pięcioosobowej rodziny, po wypadku którego doświadczył jego ojciec przy ścince drzewa. Warunki materialne nie pozwoliły mu na kontynuowanie nauki w szkole. W 1938 r. wstąpił do Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Męskiej przy kościele w sąsiedniej miejscowości - Pleśnej, co umożliwiło mu dostęp do biblioteki ks. Józefa Słowika. Wiosną 1939 r. zapisał się na kurs wieczorowy, dokształcający w zakresie 7 klas szkoły powszechnej w Pleśnej i po jej zakończeniu otrzymał świadectwo ukończenia szkoły powszechnej.

Wybuch II wojny światowej zastał go w Rychwałdzie. Już w październiku 1939 r. wstąpił do konspiracji w Tajnej Organizacji Narodowej, później Narodową Organizację Wojskową (NOW), gdzie został zaprzysiężony. Przyjął pseudonim konspiracyjny "Barski". W listopadzie 1939 roku zorganizował pięcioosobową komórkę konspiracyjną, zadaniem której było zbieranie broni i amunicji pozostawionej o kampanii wrześniowej. Wraz ze swoją grupą NOW został przydzielony do placówki "Teofila" w Tuchowie, której dowódcą był Józef Siwak ps. "Waligóra", mieszkający w Buchciach.

Jego grupa rozrosła się do pełnych dwóch drużyn i w ramach procesu scalenia weszła w skład AK. Nad jedną z nich w 1944 r. objął dowództwo. Na terenie gminy Pleśna działała placówka AK "Prakseda". Pełnił funkcję łącznika, doręczając prasę i pocztę akowską pomiędzy placówkami: Tuchów-Pleśna-Tarnów-Wojnicz, oraz wielu ludźmi na ternie gminy. Przewoził też broń, granaty, butelki zapalające, środki opatrunkowe i żywność.

Przez Jego dom w ciągu całego okresu okupacji przeszło wielu ludzi. Po zamordowaniu dowódcy placówki Tuchów - "Teofila" (marzec 1944 r.) - J. Siwaka ps. "Waligóry", miejsce postoju dowództwa placówki przeniesiono z Buchcic do Jego domu, w Rychwałdzie, wraz z dowódcą por. J. Rogozińskim ps. ?Sław? i patrolem dywersyjnym, w sile ok. 10 ludzi. Jego rodzina niejednokrotnie sama głodując, oddawała pożywienie żołnierzom.

Jak wspominał:

-"Codzienna praca w gospodarstwie, a wieczory i noce spędzane na tajnych naradach i szkoleniach, zaciąganie nowych członków do AK, konserwowanie broni ? to było moje życie podczas okupacji".-

Kiedy władze okupacyjne wiosną 1944 roku nałożyły kontrybucję za złe wywiązywanie się rolników wsi Rychwałd z kontyngentów, na wniosek sołtysa(żołnierza AK) zorganizował akcję odebrania zebranej kontrybucji, a następnie przekazał ją na cele konspiracji.

W dniu 2 sierpnia 1944 r. zorganizował 10 ochotników w pełni uzbrojonych, z którymi zameldował się w Podlesiu Machowskim, miejscu koncentracji 1 Batalionu AK ?Barbara? do Akcji "Burza". Brał udział w akcji na transport niemiecki na szosie pod Borkami, koło Pilzna.
W czasie przemarszu batalionu z Ratówek na Suchą Górę, z powodu złego stanu zdrowia został zwolniony z oddziału i otrzymał przydział do pracy konspiracyjnej w miejscu zamieszkania, utrzymując dalej łączność z batalionem.

Pomimo nasycenia wojskami niemieckimi przed styczniową ofensywą wojsk radzieckich 1945 roku codziennie przesyłał meldunki do dowódcy obwodu, który w tym czasie miał miejsce postoju w Rychwałdzie. Przeprowadzał żołnierzy AK przechodzących przez ten teren i kolportował prasę konspiracyjną. W grudniu 1944 r. przewiózł pełny wóz chleba, który sobie znanym sposobem zorganizował sołtys, dla jeńców niemieckiego obozu pracy w Lichwinie.

Po zakończeniu działań wojennych zawsze dawał świadectwo wrażliwości na sprawy ludzkie i społeczne oraz pamięci o ofierze krwi i życia żołnierzy konspiracji. Od 1948 r. był sołtysem wsi Rychwałd przez okrągłe ćwierćwiecze. W maju 1949 r. został aresztowany i oskarżony przez UB o działalność w AK. Po miesiącu, z braku dowodów został zwolniony.

Od 1951 r. prowadził z żoną Julią własne gospodarstwo rolne, dorywczo pracował przy wyrębie lasu jako drwal. Od 1950 r. był pracownikiem GS Pleśna na stanowisku referenta skupu owoców i warzyw przez 8 lat. W 1960 r. przeszedł do pracy w Szkole Podstawowej w Rychwałdzie, gdzie był zatrudniony jako woźny i tam pracował aż do emerytury.

Zawsze pasjonowała go działalność społeczna. Po wojnie był prezesem koła ZMW RP "Wici" w Rychwałdzkie. Organizował życie gospodarcze wsi w związku Samopomoc Chłopska, a od 1957 r. w Kółku Rolniczym.

W latach siedemdziesiątych wstąpił do ZSL koła w Rychwałdzie gdzie najpierw pełnił funkcję sekretarza, a następnie prezesa.

Był inicjatorem i wykonawcą leśnych mogił, krzyży oraz tablic upamiętniających miejsca pochówku, śmierci i walk żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego na terenie gminy Pleśna.

Przez ostatnie dwie kadencje przed zniesieniem powiatu do 1974 roku, był z ramienia ZSL członkiem Powiatowej Rady Narodowej w Tarnowie

"Mimo wielu niepowodzeń jakie spotkały mnie w życiu, jestem człowiekiem szczęśliwym, gdyż w ciągu dość długiego życia udało mi się przez ponad półwiecze dokonać wiele. W swojej działalności społecznej udało mi się zjednoczyć aktyw wiejski, któremu przewodniczyłem pełniąc przez 25 lat funkcję sołtysa, prezesa ZSL, radnego GRN i PRN. Przez dwie kadencje byłem członkiem władz powiatowych i wojewódzkich komitetów ZSL. Zorganizowałem Kółko Rolnicze, które miało poważny wkład w rozwój gospodarczy wsi. Udało mi się rozbudować zakupiony przez mieszkańców wsi, budynek szkolny, wybudować Dom Ludowy, ulepszyć wiele kilometrów dróg wiejskich. Z mojej inicjatywy, a latach 60-tych przeprowadzono elektryfikację wsi, włączając do planu państwowego budowę pięciokilometrowego odcinka linii wysokiego napięcia, a resztę, tj. 10 km zelektryfikowaliśmy systemem gospodarczym, w ciągu kilku lat. Byłem inicjatorem budowy kaplicy z salą katechetyczną. Inwestycja ta była bardzo ważna dla wsi, a wykonali ją mieszkańcy wsi
w czynie społecznym.

Udało mi się zorganizować gminną organizację kombatancką ZBOWID, a następnie ŚZŻ AK, w ramach której upamiętniliśmy wszystkie miejsca straceń, wybudowaliśmy pomnik pomordowanym na terenie gminy, ufundowaliśmy tablice pamiątkowe, założyliśmy Izbę Pamięci, ufundowaliśmy sztandar i wydaliśmy książkę "Tym co walczyli o wolną Polskę".

Kazimierz Cich zmarł w wieku 86 lat, 1 października 2006 r. w Szpitalu im. św. Łukasza w Tarnowie, pochowany został na Cmentarzu Parafialnym w Pleśnej.

Biogram opracowany na podstawie materiałów przesłanych przez Panią mgr Danutę Cich - córkę Kazimierza Cicha ps. Barski oraz dostępne archiwalia i publikacje Krzysztofa Sikory.

Warszawa 26 kwietnia 2010 r.