Strzelec Mieczysław Kiełbasa ps. „Kanarek”
Mieczysław Michał Kiełbasa, s. Piotra Kiełbasy i Weroniki z d. Łakoma, urodził się 25. 07.1924 roku w Pawęzowie, gmina Lisia Góra, powiat tarnowski. Tam chodził do szkoły powszechnej (podstawowej) a następnie ukończył szkołę kolejarską przy węźle kolejowym PKP w Tarnowie. Jak wynika z relacji rodziny, po jej ukończeniu pracował na kolei.
W czasie okupacji Mieczysław Kiełbasa włączył się w nurt działalności konspiracyjnej placówki AK w Lisiej Górze o kryptonimie „Ligia, gdzie został zaprzysiężony i przyjął pseudonim „Kanarek”. Jak wynika z przekazów rodzinnych „(…) do lasu poszedł w mundurze kolejarskim (…), (relacja w zbiorach autora).
Placówkę „Ligia” tworzyło 262 zaprzysiężone osoby. Kierownictwo tej placówki wystawiło w 1944 roku do Akcji „Burza” pluton żołnierzy, który wszedł w skład kompanii „Jastrząb” dowodzonej przez ppor. Józefa Rusieckiego ps. „Mimoza”.
Kompania „Jastrząb” prowadziła samodzielną działalność od 27 lipca do 7 sierpnia 1944 roku. W wyniku reorganizacji, po dołączeniu do Batalionu Barbara 16 pp AK, kompania „Jastrząb” otrzymała kryptonim „Wanda”, dowódcą pozostał nadal ppor. „Mimoza”.
Do tej właśnie kompanii otrzymuje przydział „Kanarek”. Jako żołnierz pierwszego plutonu strzeleckiego, 1 kompanii „Wanda” I batalionu „Barbara” 16pp AK przechodzi cały szlak bojowy batalionu aż do historycznego boju w Jamnej, gdzie 25 września 1944 roku ginie podczas obrony wzgórza 530.
Stanisław Dreus w swojej książce „Szli Partyzanci” (wydanie V. str.275-276), przedstawił fragment listu por. Władysława Kowala – adiutanta kpt. Eugeniusza Borowskiego ps. „Leliwa” do siostry „Kanarka” Ireny, który tak przedstawił okoliczności Jego śmierci: „(…)Ludzie z Jamnej opowiadali mi o pewnym partyzancie w kolejowym mundurze, który bohatersko bronił Niemcom dostępu do lasu, zamykając dojście do niego ogniem karabinu maszynowego. Długo tak się bronił i sporo ich tam wyniszczył, dopiero Niemcy od tyłu podeszli i zarzucili granatami. Tak zginął brat Pani Mieczysław(…)”.
Druga z wersji, dotycząca śmierci „Kanarka”, podana również przez Stanisława Derusa mówi, że kiedy 25 września ” (…)wieczorem ustała strzelanina poszedł „zobaczyć” stanowiska niemieckie i już nie wrócił. Poległ w pobliżu domu, gdzie 1 kompania miała swoje kwatery(…)”.
Strzelec Mieczysław Kiełbasa został pochowany w ziemnej mogile, w pobliżu wzgórza 530 w Jamnej, tuż obok gospodarstwa państwa Guśtaków. Jego mogiłą, podobnie jak mogiłą strz. NN ps. „Czacha” (pochodzenia rosyjskiego z ziem ukrainnych) poległego i pochowanego również 25 września 1944 roku w Jamnej opiekował się zaprzysiężony żołnierz z miejscowej placówki Armii Krajowej „Cecylia” C2/ Ciężkowice o nazwisku lub pseudonimie Śmigły.(kopia meldunku placówki „Cecylia” z 1944r. w zbiorach autora).
Wiosną 1945 roku nastąpiła ekshumacja obydwóch żołnierzy tj. „Kanarka” i „Czachary” z Jamnej. Zostali Oni złożeni do wspólnego grobu na cmentarzu parafialnym w Jastrzębiej. Również w tym samym dniu z leśnej mogiły w Jastrzębiej – Łazach został ekshumowany i przewieziony na cmentarz w Jastrzębiej strzelec Zygmunt Rowiński ps. „Cezar” (losy tego żołnierza stanowią odrębną historię). Księgi parafialne oraz kronika parafii Jastrzębia nie zawierają żadnych zapisków dotyczących tej uroczystości pogrzebowej.
Niestety grób „Kanarka” i „Czachary” na cmentarzu w Jastrzębiej był bezimienny i uległ szybko zapomnieniu a w konsekwencji zatarciu. Dopiero z inicjatywy autora biogramu, po długich poszukiwaniach, przy cierpliwym zbieraniu informacji, przy wydatnej pomocy ks. proboszcza Pazdana, w 2008 roku udało się zlokalizować miejsce po grobie oraz dokonać jego odtworzenia i poświęcenia.
W 2010 roku staraniem rodziny strzelca Mieczysława Kiełbasy oraz Pana Jacka Niodojadło – sołtysa Pawęzowa dokonano ekshumacji doczesnych szczątków „Kanarka” i „Czachary”. Przewieziono je na cmentarz parafialny w rodzinnej miejscowości strzelca M. Kiełbasy, gdzie zostały złożone w specjalnie przygotowanym grobie. Po 66 latach strzelec „Kanarek” powrócił na wieczny spoczynek do rodzinnego Pawęzowa wspólnie ze strzelcem „Czacharą” towarzyszem broni z Jamnej.
Miejsce to jest pod stałą opieką rodziny, Mieszkańców Pawęzowa oraz Szkoły Podstawowej im. Batalionu „Barbara” AK w Pawęzowie.
dr Krzysztof Sikora
Warszawa 10 sierpnia 2016 r.
Za pomoc w zebraniu materiałów dziękuję Panu Jackowi Niedojadło z Pawęzowa