Kpr. Franciszek Pyrek ps. „Jóźko”

Urodził się 6 grudnia 1906 roku w Weryni koło Kolbuszowej (obecnie województwo podkarpackie), jako syn Aleksandra i Katarzyny. Od szóstego roku życia mieszkał wraz z rodzicami i licznym rodzeństwem w Lusławicach koło Zakliczyna. W miasteczku tym  ukończył szkołę powszechną. W wieku dziewiętnastu lat zgłosił się na ochotnika do wojska i do września 1927 roku służył w 2 pułku lotniczym w Krakowie. W okresie międzywojennym pracował przy budowie dróg i mostów oraz w wytwórni materiałów wybuchowych.


We wrześniu 1939 roku nie został zmobilizowany i udał się wraz z innymi mężczyznami na wschód. Po kampanii wrześniowej powrócił do rodziny do Lusławic. W roku 1942 wstąpił do AK i przybrał pseudonim „Jóźko”. W trakcie okupacji pracował w kuźni ojca, a potem przebywał na przymusowych robotach w Gródku nad Dunajcem. W roku 1942 poślubił w Zakliczynie Irenę Szczerba, z którą zamieszkał najpierw w Kończyskach a potem w Lusławicach. Latem 1943 roku gestapo rozpoczęło poszukiwania Pyrka ale ten kilkakrotnie wymykał się z urządzanych na niego w okolicach Zakliczyna obław. Nie mogąc dopaść samego Pyrka, gestapowcy zastraszali jego rodzinę a następnie uwięzili i zamordowali w Brzesku jego osiemnastoletnią żonę, będącą w siódmym miesiącu ciąży. Po tym zdarzeniu Pyrek opuścił Lusławice i ukrywał się do sierpnia 1944 roku w Pleśnej i jej okolicach (w Batylowej). Wykonywał wówczas z rozkazu dowództwa tarnowskiego inspektoratu AK różne trudne zadania.


Po ogłoszeniu mobilizacji do „Burzy” w 1944 roku zameldował się do działań bojowych i wszedł w skład I batalionu 16 pp AK „Barbara”. Otrzymał przydział do pocztu dowódcy „Irena”. Przeszedł wraz z batalionem cały szlak bojowy. W sierpniu brał udział w potyczce pod Machową, zasadzce na drodze Tarnów – Pilzno, akcji w Szynwałdzie, likwidacji konfidenta w Zwierniku oraz ataku na kolumnę samochodów pod Gilową Górą. We wrześniu Pyrek uczestniczył w potyczce w Rychwałdzie, patrolu w Brzozowej i ataku na pociąg w Pławnej. W bitwie pod Jamną (25-26 IX) nie brał udziału, gdyż pełniąc w batalionie rolę kierowcy samochodu zdobytego na Niemcach, przed jej rozpoczęciem został wysłany przez dowódcę w okolice Zakliczyna po żywność dla oddziału. W październiku, przed demobilizacją batalionu wziął jeszcze udział w ataku na kolumnę samochodów niemieckich na Lubince.
Po wojnie Pyrek nie złożył od razu broni i prowadził przez jakiś czas działalność „antypaństwową” w kilkuosobowym oddziale pod dowództwem byłego żołnierza batalionu „Barbara” st. wachmistrza Władysława Zatorskiego ps. „Lawina” z Pleśnej. Po zamordowaniu „Lawiny” przez UB w Pleśnej 1 września 1945 r. Pyrek był kilkakrotnie aresztowany i przetrzymywany przez bezpiekę (w roku 2007, już po jego śmierci, IPN przyznał mu status pokrzywdzonego).


Po tych tragicznych wydarzeniach Pyrek zaprzestał czynnego oporu wobec władzy ludowej i zajął się prowadzeniem warsztatu ślusarskiego w Zakliczynie. Od 1960 roku  porzucił własną działalność i został nauczycielem ślusarstwa w Zasadniczej Szkole Mechanizacji Rolnictwa w Zakliczynie (pracował tam do 1973 roku po czym przeszedł na emeryturę). W latach 50-tych ożenił się powtórnie. Jego drugą żoną została Zofia Rzepecka z domu Bigaj, późniejsza wieloletnia kierowniczka Biblioteki w Zakliczynie. Z drugiego małżeństwa nie miał potomka ale wspólnie z żoną wychowywał jej dzieci.
Franciszek Pyrek zmarł 22 października 1984 w szpitalu w Czchowie w wieku 78 lat. Pochowany został na cmentarzu parafialnym w Zakliczynie, w grobowcu Pyrków. Jego niezwykłe losy posłużyły za kanwę książki pt: „Gdy zapłonął nagle świat” autorstwa Grzegorza Szczerby wydanej w Tarnowie w roku 2004.


Opracował Grzegorz Szczerba (2010)

Możesz również polubić…